Uszczęśliwiaj się.

I'm your Pinata.Od dawna wiadomo, że szczęśliwy człowiek to
piękny człowiek.

Szczęście działa jak magnes.
Przyciąga innych ludzi.

Jak się uszczęśliwiać?
Nic prostszego!

Odnaleźć szczęście
w rzeczach błahych.

Uwierzcie, naprawdę nie wiele nam potrzeba. Szczęście to bardziej stan umysłu. I w dużej mierze to właśnie my sami jesteśmy odpowiedzialni za to jak się czujemy.


Zacznijmy od poranku.

To ważny moment gdyż od niego wszystko się zaczyna.
Najlepiej byłoby gdyby nasz dzień zaczynał się dość wcześnie. Nie mówię tutaj o nieludzkiej porze jaką dla mnie jest 6:00 rano, ale tak 8:00 to juz naprawdę dobry wynik! Zacznijmy na początku od 9:00, tak będzie prościej:) Mamy wtedy o wiele dłuższy dzień na uszczęśliwianie się, a poranne słońce jest takie piękne czyż nie?
Łatwiej będzie nam wstawać, gdy będziemy mieć jakiś plany na nadchodzący dzień, motywację. Fakt, że o świcie przyjedzie kurier z kartonem pełnym puszystych małych szczeniaczków, chyba skutecznie zrywałby nas z łóżka. Szkoda tylko, ze to dość abstrakcyjny motywator;)

Następnie śniadanie.

Mnie najbardziej uszczęśliwiałoby takie jedzone na słonecznym balkonie z mleczną kawą.. mmm. Niestety balkonu brak, a pogoda nie zawsze sprzyja w szczególności w zimie;)

Tak, czy siak. Przeznacz sobie na to czas. Stwórz ze śniadania rytuał. Wynajduj smaczne, ciekawe przepisy,  sztućce ułuż na starannie złożonej bawełnianej serwetce, zrób pyszna kawę/herbatę w swoim ulbionym kubku, dbaj żeby w wazonie stały zawsze swieże kwiaty. Zapach kwiatów rozbudza, naprawdę. Tak przygotowane śniadanie na pewno będzie o stokroć milsze, aniżeli na szybko gotowane parówki z jakąś suchą kromką chleba, albo brak jakiegokolwiek posiłku.

Nie każdy może lubić pichcenie w kuchni, to fakt. Ja jednak lubię sobie dogadzać w ten sposób. Myślę, że mój organizm też to lubi.

Dobrym pomysłem są koktajle owocowe, nie dość że pyszne to jakie zdrowe! Jeśli rano naprawdę nie masz czasu, zrób sobie taki do pracy, a produkty na niego przygotuj wieczorem. Sprytnym pomysłem jest mrożenie gotowych zestawów w opisanych torebeczkach. Wieczorem wyjmujesz taki zestaw na który masz ochotę by się rozmroził, a rano tylko wrzucasz do blendera i voila! Taki zastrzyk energii o poranku to naprawdę świetny start!
Dobrze minął już nasz poranek, co dalej?

Zrób sobie liste marzeń!

Może i brzmi dziecinnie, a lista marzeń kojarzy się z odległymi pragnieniami? Nic bardziej mylnego. Po pierwsze taka lista daje nam motywację do działania. Na liście oprócz marzeń tych duuuużych i zazwyczaj dość kosztownych finansowo, powinny znajdować się również nasze malutkie pragnienia.

Marzę o pikniku wśród śpiewu ptaków na zielonej polanie. Raz dwa. Szykujesz koszyk i pomykasz z kocykiem do praku lub za miasto, samotnie czy w gronie przyjaciół. Marzysz o przepysznym deserze czekoladowym? Internet, przepis, zakupy i kuchnia! Po godzinie powinno nasze marzenie się ziścić. Albo jak nie za pierwszym razem to za którymś na pewno wyjdzie przepyszne;)

Uszczęśliwia nas nasze hobby.

Wiec nic prostszego tylko oddać się jego uprawianiu! Kochasz taniec? Zapisz sie na kurs tańca, albo wieczorem skacz do klubu z przyjaciółkami. A może shopping w centrum handlowym? Nie ma to jak udane zakupy! Czytanie książek? Biblioteka, albo książka w pdf. Albo uprawiaj kwiaty i ciesz się każdym nowo wypuszczonym przez nie pędem!
A może podróże?

ZACHWYCAJ SIĘ ŚWIATEM.

Nawet niedalekie spacery mogą być bardzo odkrywcze i pasjonujące. Przyroda nas otaczająca, kolorowe domy, inni uśmiechnięci ludzie na ulicy. Łap promienie słoneczne, które są jak zastrzyk energii, wychodź dużo na powietrze i dotleniaj się. Oddychaj pełną piersią. Rozglądaj się dookoła i zauważaj otaczające nas piękno! Zacznij biegać. Ruszaj się! Aktywność fizyczna wyzwala w naszym organizmie endorfiny, które są hormonami szczęścia;)

A kiedy już naprawdę masz taki humor, że na nic zupełnie nie masz ochoty to polecam słuchawki na uszy i puszczenie swojej ulubionej piosenki, a potem kolejnej ulubionej i kolejnej. Odcięcie się od świata. Gwarantuje, że w końcu będziesz sobie radośnie nucić pod nosem;) Może to zająć dłuższa chwilę, fakt, ale muzyka to chyba najlepszy lek. Można się podczas niej wykrzyczeć, uszczęśliwić, albo rozpłakać. Zależy jaką wybierzesz. Więc uważaj;)

A teraz BARDZO ważne.

Nie rozpamiętuj przykrych zdarzeń.
W szczególności takich, na których nie miałaś wpływu,
albo po prostu już nie da się ich zmienić.
Było minęło.

Nie użalaj się nad sobą.
Wiele pięknych rzeczy może nas przez to ominąć..
Weź się w garść i z wysoko uniesioną głową chwytaj kolejny cudny dzień. Jak można samemu odbierać sobie radość życia? Trzeba, żyć bieżącą chwilą i skupiać się na tym co mamy.

Bo naprawdę mamy wiele.

W jaki sposób się uszczęśliwiacie?
Zabierajcie się za tworzenie swojej listy małych pragnień!;)

Mnie zdecydowanie te błahe drobnostki uszczęśliwiają;)
Pełno ich na każdym kroku, wystarczy je zauważyć.

Tyle piękna dookoła nas.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s