Żyj zdrowo!

żyj zdrowo
❤ UDAŁO SIĘ ❤

Minęły równe DWA TYGODNIE !
odkąd zrezygnowałam z praktycznie wszystkiego.

14 DNI GŁODÓWKI!


Zero pieczywa, makaronów, ryżu, kasz, nabiałów, jogurcików i pysznych serów! Zero mięsa! Zero bardziej treściwych warzyw, czyli zero ziemniaczków! ciecierzycy, soczewicy kukurydzy, grochu, czy fasoli, tłuściutkiego awokado, zero czegokolwiek czym mogłabym zapchać ten mój żołądeczek!

No i oprócz grejpfrutów, cytryn i jabłek, zero owoców! Ani jednego pysznego pożywnego bananka, słodkich truskawek, czy pomarańczy.

Zero tłuszczu, węglowodanów i cukrów.

Tylko i wyłącznie tyle ile znajduje się w niskokalorycznych warzywach.


Ale jest! Żyję i mam się dobrze! 🙂

Nie było, aż tak ciężko jak sobie to wyobrażałam. Czasem nawet zapominałam o ty, że jestem na głodówce 🙂 Fajnie było wymyślać nowe przepisy
i smakować nowych (tych udanych 😉 ) potraw.

Chociaż były i dni, np weekendy gdy miałam za dużo wolnego czasu, gdy śliniłam się na myśl o sytym obiadku, czy czekoladowym batoniku, przeglądając z utęsknieniem witryny internetowe z przepysznymi daniami

Jak się czułam?

Dobrze, czasem z większą ilością energii, czasem z mniejszą. Ale na pewno lepiej się wysypiałam i łatwiej rano wstawałam. Nie wiem, czy i ile schudłam, bo nie posiadam wagi, ale postaram się to zbadać jakoś niebawem ;). Czasem po posiłku czułam jednak jakbym nic nie zjadła i nadal była strasznie głodna, a czasem byłam wręcz przejedzona! Miewałam jednak czasem bóle brzucha. Organizm nie jest przyzwyczajony do zjadania w takiej dużej ilości surowych warzyw.

Raz podczas spaceru w słoneczną niedziele głód zaprowadził mnie do sklepu po mix koktajlowych pomidorków, które spałaszowałam nieumyte prosto z pudełeczka. Wieczorny ból brzucha nie do opisania. Pewnie pryskane? Nauczka na przyszłość, żeby zawsze mieć w torebce przygotowane świeże przekąski, obrane marchewki, czy oczyszczone rzodkiewki 🙂

Czy mój organizm został oczyszczony z toksyn i innych świństw?

Trudno mi to zbadać, ale mam taką szczerą nadzieję! 😉

Następnym razem przed głodówką zorganizuję sobie jakieś badanie krwi które powtórzę po jej zakończeniu 🙂 Wtedy mam nadzieję będą widoczne rezultaty.

Tak jeszcze ją zrobię! To nie był ostatni raz 😀
Udało mi się raz to uda i drugi! 😀
a mój organizm mi kiedyś za to podziękuje 🙂

Szczęśliwa ❤

Małe duże sukcesy 🙂


A poniżej obalam mit o tym jakoby głodówka powodowała wyniszczenie organizmu 😉

W czasie postu również można jeść do syta (np. postu warzywno-owocowego), ponadto prawidłowo odbyty post nie tylko NIE wyniszcza, ale wręcz przeciwnie – regeneruje, witalizuje i odmładza. Dostajemy też od naszych zregenerowanych mitochondriów tony energii i to takiej, że niech się schowa kawa czy Red Bull.

Poza tym to wcale nie jest tak, że organizm nic nie je. Jest to wbudowany w nas mechanizm naprawczy podarowany nam przez mądrą Matkę Naturę. Podczas postu organizm nie otrzymując pożywienia z zewnątrz przełącza się na odżywianie endogenne (wewnętrzne): „zjada” więc tkankę tłuszczową, złogi, zwyrodnienia, guzy, polipy itd. Korzystając z okazji, iż ma chwilę wytchnienia i nie musi większości swojej energii przeznaczać na przetwarzanie tego co do środka wrzucamy – robi „wielkie sprzątanie”: do krwi uwalniają się poutykane tu i tam całymi latami wszelakie toksyny (pestycydy, leki, niepożądane chemikalia i inne śmieci), co powoduje pogorszenie samopoczucia (bóle głowy, objawy grypopodobne, osłabienie, senność). Stąd bierze się mit, że post osłabia organizm. Owszem, ale jedynie na kilka dni. Musi być przez jakiś czas gorzej, aby potem było lepiej. Jednocześnie bowiem ze sprzątaniem, ustrój organizuje sobie wielki plac budowy: to co stare, zużyte lub niepotrzebne zostaje usunięte i zastąpione przez nowe, zregenerowane, odmłodzone. Jak to mówią – aby zrobić gruntowne porządki najpierw należy zrobić porządny bałagan. ;)

Teks zaczerpnięty ze strony www.akademiawitalnosci.pl


To co kiedy robimy kolejne porządki w naszym organizmie? 😉

Kolejny wpis ze spisem najsmaczniejszych głodówkowych potraw 😉

Reklamy

6 thoughts on “Żyj zdrowo!

  1. szalona!
    bardzo chetnie tez przeslabym na taka glodowke ale nie wiem czy dam rade kiedy w domu wszyscy gotuja i sie zajadaja pachnacycmi obiadkami 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s