Styczeń 2017.

No to tak, tylko troszeczkę spóźnione podsumowanie stycznia 😉
Tym razem niestety bez filmiku, ale w trochę innej, ciekawszej odsłonie.

CZUŁAM SIĘ zaspana. Styczeń to zdecydowanie nie był mój miesiąc. Świąteczne emocje z grudnia opadły, a pogoda za oknem szarobura. Nie, w Paryżu zimą nie ma śniegu, w zamian tego mamy deszcz.

4

CIESZĘ SIĘ że w końcu spróbowałam francuskich ślimaków! Tak, od prawie trzech lat mieszkam we Francji a jeszcze nie udało mi się zakosztować tego przysmaku. Żabie udka już jakiś czas temu zostały odhaczone i chyba zdobywają u mnie lepszą notę 😉

16730890_10211631648334826_1738567269_n

ZROBIŁAM sobie małe noworoczne rysunkowe wyzwanie, co by odciągnąć się trochę od ekranu komputera i pobudzić swoja kreatywność. Rysowałam jeden rysunek dziennie, który umieszczałam potem dla motywacji na instagramie. Fakt trwało zaledwie 20 dni, ale jednak to zawsze coś!

JESTEM DUMNA, że udało mi się napisać list i wysłać ręcznie malowaną laurkę dla babci na jej święto! Jak bardzo odchodzimy teraz od takich zwyczajów? Myślę, że dziadkowie potrafią docenić tego typu gesty. Poza tym, czy czasem nie za mało poświęcamy im swojej uwagi?

16729885_10211631647734811_513852138_n

PRACUJĘ NAD lepszą organizacją prowadzenia bloga  Mówię trochę po francusku  i jego fanpage’u  (na pannę marzannę może jeszcze przyjdzie kiedyś czas). Staram się umieszczać na facebookowej stronie jeden post dziennie oraz przygotowywać posty/grafiki na zapas.

PLANUJĘ nowy rok. Tak w styczniu dużo posnułam planów, ale bardziej skupiłam się na rozplanowaniu swoich codziennych obowiązków i wprowadzenia w życie dobrych nawyków. Zobaczymy jeszcze jak te plany wyjdą w praktyce;)

16706852_10211631649054844_157650338_n

CZYTAM „Chcieć Mniej”, czyli o minimalizmie w praktyce autorki bloga simplicite. O dziwo nie jest o białych, nieskazitelnych mieszkaniach z kawą na miękkim kocyku 😉 Kończę pierwsza teoretyczna część i będę zabierała się niebawem do opisanej w książce praktyki minimalizmu we własnym życiu i otoczeniu 😉

16706727_10211631647654809_1124019873_n

OGLĄDAŁAM „Harrego Pottera” i „Władcę Pierścieni”! Zrobiliśmy sobie takie dwa seanse filmowe. Pierwszy zaczął się już w grudniu, a skończył w styczniu, drugi zaś skończyliśmy w lutym, chociaż czeka nas jeszcze część „Hobbita” 😉 Wyszło na to że nigdy nie oglądałam pierwszej części Harrego i dwóch ostatnich (nigdy nie byłam pewna którą widziałam, a którą nie).

SŁUCHAŁAM poniższej piosenki, która zdecydowanie wygrała styczeń! Uwielbiam jej energiczną melodię no i do tego o dziwo bardzo sympatyczny tekst, czego się po niej w ogóle nie spodziewałam 🙂

ZAJADAŁAM wyżej wspomniane ślimaki, ale i także próbowałam swoich sił z gotowaniem rosołu! To dopiero trzecie próba w moim życiu! I tylko podczas drugiej się udał chociaż był dość znacznie marchewkowy (aż o pomarańczowym zabarwieniu).

UŻYWAM oleju kokosowego do czyszczenia zębów! Już od miesiąca. Naczytałam się w internetach o jego zdrowotnych właściwościach dla włosów, skóry i paznokci. Teraz przyszedł czas na ząbki. Oczywiście nie odstawiam całkowicie na bok posty do zębów;)

ŚWIĘTOWAŁAM nasz 4 wspólny rok z M ♥ Zrobiłam przesłodzony torcik tiramisu na tę okazję i wypisałam bony na ciekawe propozycje jak ciekawie spędzić wspólnie wolny czas.

ZWIEDZAŁAM znowu Portugalię! Zdecydowanie jedna z naszych ulubionych destynacji z M. W tym roku padło na Cascais i przylądek Cabo da Roca. Miasteczko samo w sobie w miarę sympatyczne, ale jednak te klify robią całą robotę 😉 Odwiedzilismy też w dordze powrotnej Lizbonę, co tylko potwierdziło mojej totalne zauroczenie tym miastem! Wiecej zdjęć i pełna relacja z podróży po linkiem → Cascais i Cabo da Roca.

JESTEM WDZIĘCZNA ZA wszystkie piękne rzeczy jakie istnieją na świecie. Ze możemy je kochać i upiększać nimi swoje serce ♥

TĘSKNIĘ ZA słońcem które o poranku wpadałoby przez zaspane okna. Nie tylko pora roku sprzyja takim ciemnym dniom, ale i również fakt iż ogólnie okna w naszym mieszkanku są ustawione tak, że najwięcej światła przez cały dzień jest.. w kibelku 😉

CZEKAM NA przesyłkę swoich wymarzonych mazaków Mildliner z aliexpress, które mają pojawić się w drugiej połowie Lutego ♥ Osoby prowadzące bullet journal zrozumieją 😉

 

Reklamy

One thought on “Styczeń 2017.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s